Rozstania

Witam po dłuższej przerwie!

Jeszcze tylko tydzień i na stałe będę mógł wrócić do pisania. Chcę zmienić parę rzeczy na blogu, więc czeka mnie dużo ciężkiej, ale miłej pracy. Jako, że nie mam na razie ochoty na naukę to postanowiłem coś skrobnąć. Dziś będzie coś o rozstaniach. W odpowiedzi na dwa e-maile, które dały mi do myślenia. No to zaczynamy!


Jak widać na powyższym zdjęciu wiele fraz wpisanych w wyszukiwarkę sugeruje, że mężczyźni najczęściej nie radzą sobie z rozstaniem po długotrwałym związku. W przypadku kobiet również nie jest za ciekawie.

Dziś zajmiemy się sytuacją w której ktoś rozstał się z nami. Jak walczyć z idealizacją, jak przestać o tym myśleć i jak z tym dalej żyć. Jeżeli pragniesz się tego dowiedzieć to zapraszam dalej.

Rozstanie

Kto zakończył długotrwały związek ten wie jak ciężki jest to orzech do zgryzienia. Pamiętam sam jak lata temu było mi ciężko, jak to bolało. Idealizacja weszła na nowy poziom. Trening robiłem nieraz 3 razy w dniu tylko po to, aby nie myśleć. To i tak nic nie dawało. Rozpatrywałem szereg opcji, to jak mogłem uratować związek, to co mogłem zrobić aby jednak nie doszło do rozstania. Prosiłem swoją byłą o szansę, ale to powodowało kompletne zmiażdżenie mojej atrakcyjności w jej oczach. Idealizacji ciąg dalszy.

Kolejnym etapem były…

…nieprzespane noce. Budziłem się w nocy czekałem ze zniecierpliwieniem na dzień. Chciałem tylko iść na trening i przestać myśleć. Trenowałem tak dużo, że organizm odmawiał mi posłuszeństwa. Wszystko po to, aby nie myśleć.

Jak z tego wyszedłem? Jakim cudem przyjmuje na klatę ewentualne rozstania? Jak stałem się twardy?

Czy jesteś kobietą czy facetem nie jest to istotne. Na początku zawsze boli najbardziej. Chyba, że nasz(a) ex ma nowego partnera/partnerkę. Wtedy może boleć jeszcze mocniej. Wiele ludzi z otoczenia powie Ci, że będzie dobrze, że w końcu przestanie to boleć. To prawda, ale nie prawdą jest że od razu będzie dobrze. Co z tego, że masz obok znajomych, że pracujesz do późna jak i tak w domu zostajesz ze swoimi myślami. Boli? Musi boleć, w końcu zainwestowałeś/aś czas w kogoś i uczucia a ten ktoś się z Tobą rozstał.

Nie będzie łatwo, będzie bolało, a nawet bardzo. Wszystko po to, abyś stał(a) się nową osobą. No dobra, ale co z tym zrobić? Cały czas piszę, że będzie ciężko. A ty czytelniku chcesz dowiedzieć się jak zapobiec tej pustce w sercu. Odpowiedź to:

Nie da się

Mogę tylko przedstawić wam co może wam pomóc po rozstaniu. Co może zakończyć kompletną idealizacje. Ale nikt nie mówi, że pomoże to na 100%.

Pierwsze – koniec z facebookiem

Po rozstaniu blokujesz swojego facebooka, aby nie widzieć zdjęć twojej/twojego ex. Komunikujesz na facebooku, żeby ludzie kontaktowali się z Tobą poprzez smsy. Każde zdjęcie z ex usuwasz. Na tapecie komórki dajesz siebie przed związkiem z tą osobą. Na początku może Cię to denerwować, ale poczekaj. Po pewnym czasie zaczniesz dostrzegać nie tylko zdjęcie.

Drugie – rozpisanie wad i zalet

Kolejny etap jest bardzo prosty. Masz rozpisać wady i zalety twojej byłej (dla wygody będę pisał o byłej, ale odnosi się to również do byłych). Dlaczego?

Ten etap ma pokazać Ci jak bardzo idealizujesz swoją ex. Zobaczysz, że podczas wypisywania każdej wady zaczniesz się zastanawiać czy nie jest to twoja wina. Zaczniesz usprawiedliwiać swoją byłą. Zostaw tą kartkę, wrócisz do niej w przyszłości.

Trzecie – kilka dni na „żałobę”

Dostajesz ode mnie kilka dni na „żałobę”. Możesz płakać, lamentować. Masz do tego prawo, w końcu to boli. W kilka dni usłyszysz wiele głosów w swojej głowie. Głos nienawiści, miłości, żalu, bólu. Daj sobie na to parę dni. Powiedzmy 3 dni. Po trzech dniach przejdź do kolejnego etapu.

Czwarte – uświadomienie innych

Jeżeli spotykasz się ze znajomymi to powiedz im, aby nie przypominali Ci o twojej byłej. Wytłumacz im sytuacje. Powiedz, że chcesz się zmienić i chcesz przy nich odpocząć od natłoku myśli. Mają Cię zająć.

Piąte – hobby

Masz jakieś hobby? Jeżeli tak, to wróć do niego. Ja wróciłem do biegania, oczywiście przesadzałem, ale euforia biegacza (polecam o tym poczytać) jest jak uzależnienie. Człowiek podczas długotrwałego wysiłku fizycznego zaczyna czuć niebywałe szczęście, krótkotrwałe, ale niebywałe. To szczęście i zmęczenie spowodowały, że nie myślałem o rozstaniu. Jako, że biegi trenowałem 11 lat to dobrze wiedziałem jak wejść w ten stan. Dlatego chciałem biegać jak najczęściej.

Jeżeli jesteś osobą, która nie ma hobby to czemu nie możesz jakiegoś znaleźć? Znam takich którzy poszli na sztuki walki tylko po to, aby podczas ewentualnych sparingów dostać po twarzy i przestać myśleć o rozstaniu. Sport pomaga nam zatopić smutki, ale pamiętaj – z umiarem.

Szóste – garderoba

Idź kupić nowe ubrania. Jeżeli uprawiasz teraz sport, to na efekty nie będziesz musiał długo czekać. Zainwestuj w dobre ubrania w których czujesz się seksownie. Masz podbić swoją pewność siebie.

Siódme – nowe relacje

Masz kategoryczny zakaz wchodzenia w nowe relacje. Na razie chcesz uporać się z rozstaniem w twojej głowie. Nie szukaj plastra. Plaster może spowodować jeszcze większą idealizację twojej ex. Poczekaj.

Ósme – czas

Daj sobie czas. Tak naprawdę to jest najważniejsze. To powoduje najwięcej dobrego po rozstaniu. Czas – nic tego nie przebije. Czas faktycznie leczy rany.

I co teraz?

Pewnego dnia wróć do wad i zalet, które opisałeś na kartce. Zaczniesz zauważać więcej wad, zalety zaczną być iluzją. Wszystko staje się coraz bardziej jasne. Nadal boli, ale wiesz, że możesz żyć z tym bólem. Ta blizna będzie w Tobie przez całe życie. Bo prawdziwą sztuką jest wejść na pole bitwy z bliznami, wtedy kiedy wiesz co może się stać. To jest odwaga.

Wbrew pozorom ciężko jest zaufać kolejnej osobie, jestem tego świadom. Sam w wielu późniejszych związkach miałem ciężko zaufać, można powiedzieć, że nawet niejako upodobniłem się do swojej byłej. Mało uczuciowy, twardy. Bo nie dałem sobie czasu po rozstaniu.

Dojrzejesz. Zaczniesz jak ja dostrzegać to, że tamten związek nie miał sensu, że tak naprawdę w twojej głowie był obraz wymyślonej osoby której nigdy nie było. Idealizowałeś.

Co ja tu wstawiam… zlinczujcie mnie, błagam 😀
A teraz po przeczytaniu tego wpisu stań przed lustrem.

Widzisz siebie, zamknij oczy. Przypomnij sobie najpiękniejsze chwile z tą osobą, jeżeli uśmiechniesz się i już nie będziesz smutny to jesteś wyleczony. Teraz rozumiesz swoje emocje, rozumiesz siebie. Kochasz wspomnienia z tamtą osobą, będziesz pamiętał je do końca życia. Ale wiesz, że to już nie wróci i ten etap jest zamknięty.

Otwórz oczy

Widzisz siebie. Pamiętasz ten gigantyczny ból, to co wtedy czułeś. To co czułeś od razu po rozstaniu. Widzisz, że się zmieniłeś. czujesz się dobrze w swoim ciele, wiesz, że to nowy ty. Nowy początek. Cieszysz się, że tak to się zakończyło. To zbudowało twój charakter. Zacznij się rozwijać. Nie oczekuj od ludzi zbyt wiele, pamiętaj że każdy zawodzi. Akceptuj to.

Po pewnym czasie zaczniesz widzieć różnice w swoim myśleniu. Kolejne rozstanie? Spoko, przeżyje. Zaczynasz rozumieć swoje błędy w związkach i przyjmujesz na klatę kogoś decyzje. Czy jest to dobre? Oczywiście, że tak. To pokazuje, że potrafisz zaakceptować swoje błędy które spowodowały rozstanie. Wiadomo, że może boleć, ale nigdy nie boli to tak mocno jak po pierwszym długim związku. Myślę, że ten ból zmienia nas do tego stopnia, że każde kolejne rozstanie jest niczym przy tym co było kiedyś.

Na koniec

Wiele ludzi przeżywa swoje rozstania. Niektórzy mają myśli samobójcze, niektórzy wpadają w alkoholizm. Chcę abyś przemyślał to czy na pewno chcesz, aby ktoś zniszczył twoje życie do końca. Bo jeżeli wpadniesz w alkoholizm po rozstaniu, to oznacza, że twoja była kompletnie zniszczyła twoje życie. Czy ta osoba jest tego warta? Czy jakakolwiek osoba jest tego warta?

Każdy z nas jest jedynym egzemplarzem. Wyjątkowym. Nigdy nie znajdziemy takiej samej osoby. Chcesz aby tak wyjątkowa osoba weszła w alkoholizm? Aby zaczęła ćpać?

Jesteś wyjątkową osobą i pamiętaj…

Nie jesteś sam