Miłość

Witam wszystkich po długiej przerwie!

Przepraszam wszystkich czytelników za tak długą zwłokę, ale miałem masę rzeczy na głowie. Dziś powracam, jak widzicie nie próżnowałem i zmieniłem wygląd bloga. Dodam jeszcze parę rzeczy i myślę, że taki wygląd bloga będzie dla mnie najlepszy. A teraz zapraszam na wpis!

Dwa tygodnie temu rozmawiałem z jednym znajomym o jego starej miłości i zacząłem się zastanawiać. Czy wierzę w jedną miłość do końca życia? Czy w ogóle wierzę w miłość? Co z tą miłością?

Opowieść znajomego

Opowiedział mi, że 3 lata temu kobieta rozstała się z nim po prawie dwóch latach związku. Przed tamtym związkiem wielu kobietom mówił, że je kocha, ale dopiero po rozstaniu z nią zrozumiał, że były to tylko puste słowa. Mój znajomy jest teraz w związku małżeńskim, kocha swoją żonę, ale nie jest to tak wielka miłość jak do tamtej kobiety. Z tego co mówił wywnioskowałem, że teraźniejsza miłość to miłość odpowiedzialna, dorosła, a zarazem „inna”. To już nie to samo co kiedyś do tamtej kobiety. Po rozmowie wsiadłem do auta i pojechałem do domu. W domu myślałem nad jego słowami, normalnie by mnie to nie ruszyło, ale tym razem było inaczej. Coś mówiło mi, abym tego tak nie zostawił i zacząłem przypominać sobie rozmowy z kumplami, koleżankami. Do jakich wniosków doszedłem? Odpowiedź znajdziesz w dalszej części wpisu.

Czy miłość istnieje?

Według mnie tak. Ludzie którzy twierdzą inaczej najprawdopodobniej zostali zranieni. Ostatnio czytałem artykuł w którym kobieta opowiadała, że według niej miłość nie istnieje. Po paru pytaniach redaktora można dojść do wniosku, że ona twierdzi tak ponieważ ojciec zostawił matkę, a matka zaczęła jej prać mózg. Można powiedzieć, że wpływ drugiego człowieka wpłynął na jej pogląd na temat miłości. Była ona nieobiektywna. Dlatego twierdzę, że miłość istnieje, ale…

Miłość nie jest dla każdego

Dziwne, prawda? W życiu na pewno traficie na ludzi którzy czują się lepiej sami ze sobą. Od zarania dziejów są tacy ludzie, tzw. wolni strzelcy. Nie potrzebują miłości, bo nigdy jej nie zaznali. Można to przyrównać do narkotyków. Miłość jest jak narkotyk. Zanim pierwszy raz spróbujesz zdecydowanie tego nie potrzebujesz, bo nie wiesz co tracisz. Gdy spróbujesz raz, będziesz chciał doświadczać tego stanu zawsze i to za każdą cenę. Znam masę ludzi, którzy nie byli w żadnym związku i zdecydowanie łatwiej im żyć niż osobom, które zaznały związku, czy też miłości. Bo bliskość drugiego człowieka jest czymś wyjątkowym.

Jak zdefiniować miłość?

Miłość jest czymś nieracjonalnym dlatego nie da się tego opisać w racjonalny sposób. To tak jakby opisać wszechmoc, wiesz czym jest, ale nie umiesz jej opisać. Definiowanie miłości, to zamykanie jej w ramie przez którą ona i tak wyjdzie.

Skąd wiadomo, że to jest miłość?

Na początku należy oddzielić uczucie od fizycznego pociągu. To że z kimś będziemy uprawiali seks to nie oznacza, że jest to miłość. Znam ludzi którzy są w związkach w których nie ma miłości, ale jest idealne dobranie seksualne. Myślę, że miłość to coś poza czasem. Znam historie w których starsi ludzie nadal kochają osoby których nie ma na świecie. Na miłość składa się wiele czynników, takie jak:

  • Emocje,
  • Ten idealny moment,
  • Ta osoba,
  • Te słowa.

Czasami mówimy, że dana osoba ma „to coś”. Według mnie to deszyfrator. Każdy z nas ma swój kod, schemat wypowiedzi, schemat poglądów itp. Oczywiście wszystko zmienia się przez całe nasze życie, ale jeżeli ktoś potrafi odszyfrować nasz kod, to według nas ma „to coś”. Wierzę, że jesteśmy tak stworzeni, że każdy z nas ma gdzieś w świecie swojego deszyfratora. Dzięki tej osobie nic nie będziemy musieli mówić, bo wszystko będzie jasne po jednym zwykłym uśmiechu. Ta osoba potrafi nas rozśmieszyć bezsensownym żartem, ta osoba potrafi działać na naszych emocjach jak na skrzypcach. To czyni miłość wyjątkową, bo wśród miliardów ludzi znajdujemy jedną osobę, która potrafi nas rozgryźć i zwalić nas z nóg.

Prawdziwa miłość

Pisząc ten wpis patrzę w gwieździste niebo i zaczynam wszystko rozumieć. Miłość towarzyszy nam przez całe życie, zwykle zaczyna się od małych miłostek. W przedszkolu koleżanka zaczyna się nam podobać, lubimy się z nią bawić, bawimy się w dom, a może nawet się jej oświadczamy pierścionkiem z automatu dla dzieci. To wszystko niby jest zabawne, ale powoli uczy nas prawdziwej miłości. Nie mam już 10 lat i widzę w tym coś więcej, niż tylko słowo.

Na początku napisałem, że rozmawiałem ze znajomym. Powiedział mi on, że nie kocha swojej żony tak mocno jak niegdyś kochał inną kobietę. Nie jest to jedyna taka sytuacja o której słyszałem. Jest ich naprawdę wiele. Zrozumiałem, że prawdziwa miłość jest raz w życiu. Może kiedyś zmienię podejście, może zmienię pogląd na tą sprawę, ale teraz myślę, że prawdziwa miłość spotyka nas tylko raz w życiu. To od nas zależy czy docenimy ją od razu, czy dopiero gdy ją stracimy. Po tylu usłyszanych historiach widzę, że strata prawdziwej miłości kompletnie nas zmienia. Nie na darmo powiedziałem, że każdy ma tylko jednego deszyfratora. Gdy go stracimy, to już nigdy nikt nie otworzy naszej kłódki jak ta jedyna osoba. Dlatego można śmiało powiedzieć, że miłość odnajdzie nas tylko raz w życiu, a miłostki wielokrotnie.

Podsumowując

Pamiętajcie, że miłość nie jest po to aby ją definiować, ale aby ją czuć.

To jest prawdziwa miłość? Sami oceńcie.

Życzę wam wszystkim znalezienia prawdziwej miłości.Widzimy się już w niedziele.