Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus

Witam w kolejnym wpisie!

Dziś zajmę się krótką recenzją książką Johna Graya o tytule Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus. Zaczynamy!

John Gray jest amerykańskim terapeutą rodzinnym, wykładowcą i również pisarzem. Jego książkę przetłumaczono na pięćdziesiąt języków w łącznym nakładzie pięćdziesięciu milionów egzemplarzy (nadal rośnie). Tytuł jego książki w potocznym języku stał się synonimem różnic między kobietą a mężczyzną.

O samej książce mogę powiedzieć wiele rzeczy. Przede wszystkim idealnie ukazuje błędy w związku. Niezrozumienie, odmienność. John Gray stara się wytłumaczyć kobiece jak i męskie cechy charakteru na podstawie własnych doświadczeń małżeńskich. To właśnie dlatego dodaje mu to wiarygodności. Autor tłumaczy w znakomity sposób takie rzeczy jak:

  • efekt fali u kobiety,
  • jak działa męska jaskinia,
  • kiedy rozmawiać z mężczyzną,
  • jak być oparciem dla kobiety,
  • jak akceptować różnice między obiema płciami.

Niestety w miarę czytania książki dowiadujemy się coraz mniej. Wiele rzeczy z książki wiedziałem, parę mnie zaskoczyło, ale najgorsze w książce jest to, że autor zaczyna się powtarzać. Po pewnym czasie książka się dłuży, dlatego nie jest to pozycja którą można „połknąć” w jeden wieczór. Książka jest ciekawa, ale z książki która ma ponad 300 stron dało się zrobić spokojnie w okolicach 200. Wiele rozdziałów to niestety powtórzenia określonych teorii popartych innymi historiami.

Dobrze jest ją przeczytać chociaż dla tych kilku smaczków które naprawdę was zadziwią. Mogę szczerze powiedzieć, że jeżeli użyjecie rad z tej książki to pomoże wam to w związku. Dzięki książce dowiedziałem się, że mężczyźni ogółem mają bardzo dużo wspólnych cech tak jak i kobiety. Koniec końców polecam gorąco tę książkę.

Tak jak w pierwszym wpisie recenzji książek teraz przepiszę dla was jeden z rozdziałów tej książki, dziś będzie to znów pierwszy rozdział. Zapraszam do przeczytania.

Rozdział 1
Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus

Wyobraźcie sobie, że mężczyźni pochodzą z Marsa, a kobiety z Wenus. Pewnego dnia, dawno temu, Marsjanie patrząc przez teleskopy, odkryli Wenusjanki. Jeden rzut oka wystarczył, by obudziły się w nich nieznane wcześniej uczucia. Marsjanie zakochali się, szybko wymyślili podróż kosmiczną i polecieli na Wenus.

Wenusjanki przywitały Marsjan z otwartymi ramionami. Intuicyjnie przeczuwały, że ten dzień kiedyś nadejdzie. Ich serca otworzyły się na miłość, której nigdy wcześniej nie zaznały. Miłość Wenusjanek i Marsjan była czarowna. Zachwycali się tym, że są razem, robią wspólnie różne rzeczy, mieszkają ze sobą. Chociaż pochodzili z innych światów, umieli się rozkoszować swoją odmiennością. Spędzali całe miesiące, ucząc się siebie nawzajem, badając i uznając swoje odrębne potrzeby, upodobania i sposoby zachowania. Przez całe lata żyli w miłości i harmonii.

Potem zdecydowali się polecieć na Ziemię. Początkowo wszystko szło dobrze, ale oddziaływanie atmosfery ziemskiej spowodowało, że pewnego ranka wszyscy obudzili się z osobliwym rodzajem amnezji – amnezją wybiórczą. Zarówno Marsjanie, jak i Wenusjanki zapomnieli, że muszą się różnić, bo podchodzą z innych planet. Tego ranka wszystko, czego dotychczas się dowiedzieli o swojej odrębności, zatarło się w ich pamięci. I od tego dnia mężczyźni i kobiety pozostają w konflikcie.

Pamięć o odrębności

Nieświadomi, że mężczyźni i kobiety muszą się różnić, żyjemy w niezgodzie. Często wpadamy w złość lub frustrację w zetknięciu z płcią przeciwną, ponieważ zapomnieliśmy o tej ważnej prawdzie. Spodziewamy się, że przedstawiciele odmiennej płci będą bardziej do nas podobni. Żądamy, aby „chcieli, czego my chcemy” i „czuli to, co my czujemy”. Mylnie sądzimy, że jeśli nasi partnerzy nas kochają, to będą reagować i zachowywać się w określony sposób. Taki sam, w jaki my reagujemy i zachowujemy się gdy kogoś kochamy. Takie nastawienie prowadzi do kolejnych rozczarowań. Tracimy czas, który moglibyśmy poświęcić na wymienianie się informacjami na temat swojej odrębności.

Mężczyźni niesłusznie oczekują, że kobiety będą myślały, wypowiadały się, reagowały tak, jak to robią mężczyźni; kobiety zaś błędnie spodziewają się po mężczyznach uczuć, sposobów komunikowania i reakcji właściwych kobietom. Nasze związki są pełne niepotrzebnych utarczek i konfliktów, bo zapomnieliśmy, że mężczyźni i kobiety się różnią. Jasne postawienie sprawy i respektowanie tych odmienności diametralnie zmniejsza nieporozumienia w kontaktach między płciami. Jeśli się pamięta, że mężczyźni pochodzą z Marsa, a kobiety z Wenus, wszystko daje się wyróżnić.

Przegląd dzielących nas różnic (tu autor opisuje wszystkie rozdziały – możesz opuścić jeżeli chcesz)

W poszczególnych rozdziałach książki będę szczegółowo omawiał dzielące nas różnice. Kolejno uzyskamy wgląd w nowe i rozstrzygające sprawy. Oto główne odmienności, jakie zgłębimy:

W rozdziale drugim przeanalizujemy, czym różni się męska skala wartości od kobiecej. Spróbujemy też zrozumieć dwa największe błędy, jakie popełniamy w kontaktach z płcią przeciwną: mężczyźni błędnie oferują rozwiązania i dezawuują uczucia, a kobiety dają rady i instruują. Dla tych, którzy zrozumieją marsjańsko – wenusjańskie pochodzenie, stanie się jasne, dlaczego mężczyźni i kobiety nieświadomie popełniają pewne błędy. Pamięć o dzielących nas różnicach umożliwi nam ich uniknięcie reagowanie w sposób bardziej efektywny.

W rozdziale trzecim odkryjemy, w jak różny sposób mężczyźni i kobiety reagują na stres. Podczas gdy Marsjanie zwykle zamykają się i milczą, rozmyślają o tym, co ich gnębi, Wenusjanki czują instynktowną potrzebę mówienia o trawiących je niepokojach. Poznamy nową strategię zdobywania tego, na czym nam w tym pełnym konfliktów czasie zależy.

Jak postępować z płcią przeciwną dowiemy się w rozdziale czwartym. Mężczyzn stymuluje wrażenie, że są potrzebni, a kobiety – że są traktowane z czułością. Omówimy trzy etapy ulepszania naszych związków i nauczymy się podejmować największe wyzwania: mężczyźni muszą przełamać swój opór wobec dawania miłości, podczas gdy kobiety muszą przezwyciężyć opór przed jej przyjmowaniem.

W rozdziale piątym dowiecie się, że mężczyźni i kobiety zwykle nie mogą się porozumieć, ponieważ mówią różnymi językami. Słownik wyrażeń marsjańsko – wenusjańskich zawiera tłumaczenia wypowiedzi, które najczęściej bywają błędnie rozumiane. Dowiecie się, że mężczyzna milknie, a mężczyźni – jak można lepiej słuchać, nie poddając się frustracji.

W rozdziale szóstym odkryjecie, jak odmienna jest potrzeba intymności mężczyzn i kobiet. Mężczyzna dąży do zbliżenia, lecz potem nieuchronnie pragnie się odsunąć. Kobiety nauczą się, jak przebrnąć przez tę fazę zachowania dystansu, tak by partner jednym skokiem wracał do poprzedniego etapu. Dowiedzą się także, jakie chwile są najlepsze, by prowadzić z mężczyzną intymne rozmowy.

W rozdziale siódmym zbadamy, jak natężenie uczuć kobiety wobec obiektu miłości rytmicznie wznosi się i opada na podobieństwo fali. Mężczyźni zaś nauczą się, w jaki sposób odpowiednio interpretować te czasem nagłe wahania emocji. Dowiedzą się też, jak się zorientować, kiedy są najbardziej potrzebni, i w takich przypadkach umiejętnie służyć pomocą, bez konieczności poświęcania się.

W rozdziale ósmym odkryjemy, że mężczyźni i kobiety ofiarowują ten rodzaj miłości, jakiego sami potrzebują, nie zaś ten, którego oczekuje płeć przeciwna. Mężczyźni pragną w miłości przede wszystkim zaufania, akceptacji i docenienia. Kobiety szukają miłości niosącej zrozumienie, uwagę i szacunek. Poznacie sześć powszechnie, choć nieświadomie przez nas stosowanych sposobów odpychania partnera.

W rozdziale dziewiątym zbadamy, jakie są sposoby unikania bolesnych kłótni. Mężczyźni nauczą się, że zachowując się tak, jakby mieli zawsze rację., dezawuują uczucia kobiet. Kobiety dowiedzą się, że zdarza im się niechcący wysyłać sygnały dezaprobaty zamiast sygnałów braku zgody i w ten sposób prowokować męskie mechanizmy obronne. Przeprowadzimy szczegółową analizę kłótni. Sformułujemy praktyczne rady dotyczące sposobów komunikowania się, pomocnych w podobnych sytuacjach.

Rozdział dziesiąty pokaże, że mężczyźni i kobiety prowadzą odmienne „zapisy zdobytych punktów”. Mężczyźni dowiedzą się, że dla Wenusjanek każdy – niezależnie od wielkości – podarunek miłości liczy się tak samo (jest równie ważny). Przekonają się, że nie muszą się skupiać na jednym dużym prezencie, skoro maleńkie dowody uczucia mają te samą wartość. Przedstawimy listę 101 sposobów „zdobywania punktów” u kobiet. Kobiety tymczasem nauczą się poświęcać energię tym sprawom, które „liczą się” u mężczyzn: dawać im to, czego oni oczekują.

W rozdziale jedenastym poznacie sposoby porozumiewania się w trudnych chwilach. Omówimy odmienne u mężczyzn i kobiet sposoby ukrywania uczuć, a także znaczenie dzielenia się swymi emocjami. „Technika listu miłosnego” będzie naszym sposobem wyrażania negatywnych uczuć, jakie czujemy wobec partnera, metodą odnalezienia większej miłości, drogą do wybaczenia.

W rozdziale dwunastym dowiecie się, dlaczego Wenusjankom trudniej przychodzi prosić o pomoc, a także dlaczego Marsjanie zwykle odmawiają tej prośbie. Nauczycie się, dlaczego wyrażenia „czy mógłbyś” i „czy możesz” zniechęcają mężczyzn i co należy powiedzieć w zamian. Poznacie sekret, jak zachęcić mężczyzn, by dawali z siebie więcej. Odkryjecie moc drzemiącą w odpowiednio dobranych słowach, wypowiadanych zwięźle i wprost.

W rozdziale trzynastym odkryjecie cztery etapy miłości. Realistyczne spojrzenie na to, jak miłość zmienia się i wzrasta, pomoże wam przezwyciężyć nieuniknione w każdym związku kłopoty. Dowiecie się, jak przeszłość wasza i waszego partnera wpływa na teraźniejszość waszego związku. Nauczycie się podtrzymywać miłość.

W każdym z tych rozdziałów znajdziecie sekrety budowania trwałych związków miłosnych. Dzięki tym odkryciom potraficie sprawić, by związki te dawały wam satysfakcję.

Tu kończy się opis rozdziałów.

Dobre chęci nie wystarczą

Zakochanie zawsze jest cudowne. Wydaje się, że będzie trwało wiecznie, a miłość pozostanie w nas na zawsze. Naiwnie wierzymy, że jakimś cudem właśnie nas nie dotyczą problemy, jakie mieli nasi rodzice. Tylko innym się zdarza, że miłość umiera – nam jest przeznaczone, że będziemy żyli razem długo i szczęśliwie. Lecz gdy oczarowanie przemija, a codzienność bierze górę, wychodzi na jaw, że mężczyźni oczekują od kobiet reakcji męskich, a kobiety spodziewają się, że mężczyźni będą się zachowywać jak kobiety. Nie uświadamiając sobie dzielących nas różnić, nie zabiegamy o wzajemne zrozumienie. Nie szanujemy swojej odrębności. Jesteśmy urażeni. Domagamy się, osądzamy, stajemy się nietolerancyjni.

Mimo najlepszych, z uczucia płynących intencji – miłość z wolna umiera. Pojawiają się problemy. Rośnie uraza. Załamuje się porozumienie. Wzrasta nieufność. W rezultacie zaczynamy się zamykać i odrzucać partnera. Czar miłości pryska. Zadajemy sobie pytania:

  • Jak to się dzieje?
  • Dlaczego tak się dzieje?
  • Dlaczego zdarza się to nam?

Aby odpowiedzieć na te pytania, najmądrzejsi z nas wypracowali rozbudowane wzorce filozoficzne i psychologiczne. A jednak dawne przyzwyczajenia odżywają. Miłość umiera. Przydarza się to prawie każdemu. Codziennie miliony samotnych osób szukają partnera, z którym będą mogły przeżyć to szczególne uczucie. Każdego roku miliony par łączy się w miłości, by potem boleśnie się rozstawać, bo partnerzy zaprzepaścili swą szansę. Z tych, którzy są zdolni podtrzymać miłość wystarczająco długo, by się pobrać – tylko 50 procent pozostaje w małżeństwie. Spośród tych, którzy zostają razem, prawdopodobnie kolejne 50 procent to ludzie niespełnieni. Trwają razem przez lojalność, z poczucia obowiązku lub ze strachu przed rozpoczynaniem wszystkiego od nowa. Bardzo niewielu ludzi potrafi rozwijać uczucie miłości. A jednak to się zdarza. Kiedy mężczyźni i kobiety są zdolni do szanowania i akceptowania swojej odmienności, wtedy miłość ma szanse rozwoju.

Dzięki zrozumieniu ukrytej odmienności drugiej płci możemy lepiej dawać i przyjmować miłość, którą mamy w sercach. Odkryjcie, uznanie i zaakceptowanie dzielących nas różnic pomoże nam uzyskiwać to, czego pragniemy, w sposób twórczy. I – co więcej – nauczymy się, jak najlepiej kochać i wspomagać tych, na których nam zależy. Miłość jest cudowna i może trwać, jeśli będziemy pamiętać o naszej odmienności.

I tu kończy się pierwszy rozdział.

Gorąco polecam tą książkę. Warto nadmienić też, że na część rad należy patrzeć z przymrużeniem oka. To wszystko ode mnie. A wy jaki macie największy problem w związku?