Kobieca inicjatywa a natura zdobywcy…

Witam was moi drodzy czytelnicy!

Dawno mnie nie było, ale w końcu mam czas na pisanie. Nie spodziewałem się, że drugi semestr magisterki będzie aż tak ciężki.

Pomysł na wpis podrzuciła mi kobieta z jednego forum na którym daje rady. Temat który założyła brzmiał tak samo jak tytuł tego posta (mam nadzieje, że się nie obrazi, że podebrałem tytuł). Co dokładnie napisała na forum? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Dużo mówi się o tym, że mężczyźni mają naturę zdobywcy. Lubią polować na kobietę, cenią sobie wyzwania. To sporo kłóci się z kobiecą inicjatywą. Czy nie jest tak, że jak kobieta do Was zagaduje na ulicy, zaprasza Was do znajomych na Facebooku po imprezie, na której Was poznała, to traktujecie ją jak desperatkę i ona właśnie traci u Was wszelkie szanse?
Jak podchodzicie do tego, gdy kobieta pisze pierwsza po spotkaniu? Ja nie mówię o tym, że od razu, ale dajmy na to po tygodniu lub trzech dniach?
Jak podchodzicie do tego, gdy ona raz na jakiś czas proponuje spotkanie? Nie na początku znajomości, ale potem?
Jak podchodzicie do tego, że kobieta nie inicjuje dotyku lub robi to bardzo rzadko?
Czy nie jest to trochę tak, że im kobieta ma bardziej luźne podejście, trochę olewcze, to paradoksalnie czujecie się jak ryba w wodzie, bo macie swoje wyzwanie? Czy nie kręci Was bardziej, gdy sama się nie odzywa, a gdy Wy proponujecie spotkanie, to ona czasem odmawia? Jest tajemnicza, nie chce zbyt wiele mówić o swoich planach i tym, co robi? Na spotkaniach nie jest specjalnie wylewna?
Zauważyłam paradoks, że im gorszy i olewczy charakter, tym kobiecie łatwiej udaje się usidlić faceta.

Temat pochodzi z www.podrywaj.org
Każdy mężczyzna jest inny

Od tego powinniśmy zacząć. Każdy się zgodzi, że ludzie są inni, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Nie ma takiego samego mężczyzny, czy też kobiety. Generalizowanie, że każdy facet myśli tylko o seksie, a każda kobieta leci na pieniądze to mit. Warto wiedzieć, że różnimy się między sobą i nie dla każdego mężczyzny idealną partnerką będzie kobieta o którą wiecznie trzeba walczyć. Niektórzy mężczyźni wolą kobiety, które inwestują w relację więcej niż oni co niejako przypomina im dzieciństwo. Mężczyźni tacy uwielbiają być w centrum zainteresowania swojej kobiety. Uwielbiają jak kobieta obok nich skacze.

Zdobywca

Każdy mężczyzna w odpowiedzi na omawiany temat na forum odpowiedział, że coś w tym jest. Według mnie mężczyzna jest zdobywcą i bardziej szanuje coś niezdobytego, coś nieodkrytego. Nie chodzi tu o to, że kobieta musi być dziewicą. W dzisiejszych czasach seks jest na porządku dziennym, wiele kobiet uprawia seks na pierwszym spotkaniu, jest to standard. Na taką kobietę nie patrzy się tak bardzo spod byka jak kiedyś. Dla wielu mężczyzn istotne jest aby kobieta szanowała samą siebie, aby nie dawała nam nic na tacy. Nie powinniśmy popadać w skrajność, nie chodzi o to aby kobieta grała niedostępną przez wiele lat. Tu chodzi o to, aby dała mężczyźnie pole do popisu. No tak, ale dlaczego?

Było za łatwo

Często my faceci w miarę rozwijania się relacji widzimy, że wszystko idzie zbyt łatwo. Coraz mniej inwestujemy w relacje. Kobieta nas płoszy. Czy kochamy tajemnice? Zdecydowanie tak. Kobieta tajemnicza, zaskakująca i niezdobyta najbardziej nas ciekawi. Jest ona niczym niezbadana galaktyka którą chcemy zwiedzić. Nieprawdą jest, że tylko kobiety są istotami emocjonalnymi, my mężczyźni również tacy jesteśmy. Możliwe, że mniej niż kobiety, ale nadal jesteśmy emocjonalni.

To jaka powinna być kobieta?

Nie chodzi tu o to, aby kobieta grała kogoś kim nie jest. Chodzi o to, aby dała możliwość walki mężczyźnie, aby czasami była tajemnicza i weszła głęboko do jego głowy. Zaskocz mnie, weź mnie w nowe miejsce powoduje w naszych głowach różne myśli które automatycznie zwiększają naszą kreatywność. Według mnie w byciu „niezdobytą” chodzi o umiar. Kobieta ma znać swoją wartość, ale również znać umiar. Kobieta powinna się droczyć z mężczyzną, inteligentny mężczyzna zrozumie, że to droczenie, którego często brakuje w relacjach.

To co z kochliwymi kobietami?

Takie również znajdą swoich adoratorów. Często spotyka się kobiety, które szybko się zakochują i zaczynają inwestować zbyt dużo w relację. Na szczęście znajdują się na świecie mężczyźni którzy to docenią i zostaną z daną kobietą mimo jej charakteru. Myślę, że wielu mężczyzn doceni taką kobietę, ale zdecydowana mniejszość będzie czuła się dobrze w takim związku. Dlatego mężczyzna myśli potem o zdradach, ponieważ jego relacja z kobietą jest już na takim poziomie gdzie w żadnym stopniu nie musi o nią walczyć. Wiem, że ciężko jest utrzymać sławne 50/50, ale wszystko sprowadza się do tego aby nie przeinwestować.

To co ma zrobić kobieta, aby mężczyzna nie stracił zainteresowania?

Jeżeli jesteś kobietą, to musisz wiedzieć, że im więcej mężczyzna o Ciebie walczy tym bardziej Cię ceni. Znam wiele historii gdzie znajomi walczyli długo o kobietę i to spowodowało, że zdecydowanie bardziej ją cenią. A o kobietach, które mieli praktycznie od razu już prawie nie pamiętają. Myślę, że najważniejszą radą jest to, abyś nie dała się odkryć od razu. Nie bądź jak otwarta księga. Jeżeli coś Ci nie pasuje, nie bój się tego powiedzieć, jeżeli mężczyzna jest inteligentny to zrozumie a ty zaplusujesz ponieważ zrozumie, że masz swoje zdanie i nie zgadzasz się praktycznie na wszystko. Jeżeli nie zgadzasz się na wszystko to automatycznie nadal w pewnym stopniu jesteś niezdobyta, bądź szczera ze sobą. To przyciąga mężczyzn, uwierz mi.

Każdemu mężczyźnie życzę, aby znalazł kobietę o którą warto walczyć. Natomiast kobietom, aby były tajemnicze i niezbadane, ale pamiętajcie…z umiarem, tajemnica może uchodzić za niechęć. Widzimy się w piątek !