Friendzone

Witam wszystkich!

Blog miał krótką przerwę, ale jak widzicie nie próżnowałem. Zmieniłem wygląd bloga na taki, który w końcu mi się podoba. W tym tygodniu wpis/vlog pojawi się jeszcze w sobotę i niedzielę. A dzisiejszym tematem będzie friendzone. Zaczynamy!

Friendzone w dzisiejszych czasach jest znany przez każdego, jeżeli nie z nazwy to z sytuacji, którą opisuje te słowo. Jak wszyscy wiemy, słowo to opisuje sytuacje w której wchodzimy w przyjaźń z osobą z którą (zazwyczaj) nie chcemy być w takiej relacji.

Jak wchodzimy w Friendzona?

Jest parę czynników które powodują wejście do strefy „przyjaciel”. Pierwszym z nich jest nadmierna chęć pomocy drugiej osobie. Czy nadal myślicie, że pomoc kobiecie/facetowi na każdym kroku i mówienie TAK jest dobre? Otóż nie. W takich sytuacjach nie budujemy emocji, tylko budujemy obraz „pomocnika” w oczach drugiej osoby. To właśnie w takich sytuacjach często wchodzimy w tą strefę mimo, że jesteśmy święcie przekonani że idziemy dobrą drogą.

Drugim popularnym czynnikiem jest bycie nadmiernie chamskim. Dziwne prawda? Faceci nie zdają sobie sprawy z tego, że jeżeli będą negowali piękno kobiety zbyt często to ona ich prześwietli. Co spowoduje dostarczenie informacji do jej mózgu w postaci „On jest chamem” bądź „Jest śmieszny”. Za każdym razem przyniesie to odwrotny skutek do zamierzonego.

Czy da się wyjść z friendzone?

Według mnie jest to zależy od tego jak długo jesteśmy w takiej relacji. Jeżeli jest to czas do paru tygodni, to bez problemu da się z tego wyjść i brnąć do bycia odbieranym jako potencjalny kandydat na partnera. Natomiast jeżeli mówimy o dłuższych relacjach tego typu to tu zaczynają się schody…

Jak wyjść z friendzone?

Każdy ma swoją metodę na wyjście z friendzone. Ja również mam ich kilka, oto parę z nich.

  1. Jeżeli spotykasz się z wieloma facetami/kobietami to przedstaw to światu. To powoduje, że jesteś atrakcyjniejszy/a i ludzie chcą mieć z Tobą coraz więcej wspólnego, bo ciekawi ich fakt twojego „fejmu”. W tej sytuacji będzie chciała to sprawdzić nawet osoba która wrzuciła Cię do worka Friendzone, po to aby sprawdzić czy czasami nie wyskoczyłeś/aś z tego woreczka.
  2. Masz hobby? To super! Hobby/zainteresowania mogą definiować człowieka i często przyciągają więcej ludzi. Im ciekawsze hobby tym więcej ludzi przyciągnie. Tak również jest z friendzonem. Osoba która wrzuciła Cię do woreczka będzie chciała wejść w twój świat, bo on wyda się jej interesujący, pytanie czy chcesz ją tam wpuścić?
  3. Tajemniczość. To jest jeden z kluczów do wyjścia z friendzone. Jeżeli nie dopowiadasz pewnych rzeczy to powoduje wiele pytań w mózgu drugiej osoby. Bardzo dobrze działa to w momencie w którym druga strona zadaje nam pytanie o nasze relacje, w tym momencie milczymy (chcemy coś ukryć).
  4. Jeżeli mówiłeś zawsze TAK, to już wiesz dlaczego jesteś w friendzonie. Zacznij powoli od małych rzeczy, dodaj do tego tajemniczość i w tym momencie mętlik w głowie drugiej strony gwarantowany. Można to przyrównać do króliczka i marchewki. Króliczek miał cały czas marchewkę, ale w pewnym momencie ktoś mu ją zabiera. Jak będzie się czuł króliczek?
  5. Często dobrym pomysłem na wyjście z friendzona jest po prostu odejście. Co? Tak. Należy odciąć się od tej drugiej osoby, przestać z nią pisać, nie odpowiadać na pytania dotyczące pomocy. Być nieobecnym dla niej i wtedy… czas na zmiany. Ten czas możemy poświęcić na diametralne zmiany w naszym życiu. Zmiana swojego wyglądu, tonu głosu i innych. To złoty klucz do wyjścia z friendzona.
  6. Wprowadź eskalacje dotykiem. Czy ludzie w friendzonie robią sobie masaż, bądź dotykają szyi, czy też kolana?
  7. Wprowadź podteksty seksualne, pokaż, że jesteś atrakcyjny/a seksualnie.
  8. Pamiętaj, że przekonywanie o swojej wartości jest słabe i może obrócić się przeciwko Tobie. Jeżeli chcesz pokazać swoją wartość (a jest to dobre w takiej relacji) to staraj się to robić po kryjomu opowiadając jakąś historię, która przedstawi twoje najlepsze cechy.

Powyżej podałem 8 kroków, które mogą ułatwić wyjście z friendzona. Oczywiście tych kroków jest masa, ale podałem najważniejsze z nich. W takiej sytuacji najważniejsze jest, aby nie brnąć w tą strefę jeszcze bardziej. Jeżeli nie czujemy się w tym dobrze to po co w to dalej brnąć?

Zdecydowanie odradzam mówienia „Kocham Cię” w głębokim friendzonie. W takich wypadkach powyższe kroki mogą już nigdy nic nie zdziałać. Pamiętajcie, że bycie w friendzonie cały czas to najgorsza możliwa opcja. Po kilku latach w końcu wasza „wybranka/wybranek” może znaleźć swojego księcia/księżniczkę a wtedy może być już za późno.

Oczywiście nie wyczerpałem tematu, dlatego polecam poczytać o tym na innych blogach, bądź obejrzeć filmiki o tej tematyce. Pamiętajcie, że powyższe kroki rozpisałem na podstawie mojego doświadczenia i doświadczenia moich znajomych. A powyżej śmieszny filmik o Friendzonie.

Znów daje rady na: www.podrywaj.org, zapraszam.